Przedstawiamy kolejny z cyklu wywiadów promujących czytelnictwo. W krótkich rozmowach osoby znane, lubiane i chętne do podzielenia się z nami swoją pasją czytelniczą opowiadają o tym, co czytali, co czytają i co innym polecają. Tym razem o swoich literackich doświadczeniach opowiedział Bogusław Kamiński wójt Gminy Iwkowa.
Co lubił pan czytać w dzieciństwie?
Mogę pochwalić się, że w dzieciństwie dużo czytałem. Nie było wtedy komputerów, internetu, a jedynym źródłem poszerzenia wiedzy była książka. Czytałem w zasadzie wszystko, co było możliwe do przeczytania w tym czasie. Lubiłem przede wszystkim książki podróżnicze, o wyprawach polarnych, o tym jak Roald Amundsen zdobywał biegun… pamiętam tę walkę człowieka z czasem i przyrodą. Czytałem też dużo książek przygodowych o Ameryce Południowej i życiu Indian, no i oczywiście Robinsona Cruzoe. To mnie wtedy interesowało.
Czyli podróże i przygoda?
Tak, zdecydowanie.
A co czyta pan teraz?
Teraz, niestety, mam znacznie mniej czasu na książki. Czytam zwykle w internecie artykuły fachowe związane z pracą, wywiady z zakresu ekonomii. Interesuje mnie też wszystko, co dotyczy dziedzictwa kulturowego… A w wolnych chwilach, na przykład na urlopie, sięgam po książki związane z psychologią, takie jak „Potęga podświadomości”.
Czyli psychologia, ale i też samorozwój.
Tak, człowiek cały czas musi pracować nad sobą… rozwijać się … Mnie to pozwala lepiej wykonywać swoje obowiązki i podejmować decyzje.
Czy jest jakaś książka, która wywarła szczególny wpływ na pana życie?
Tak szczerze mówiąc, nie przypominam sobie… może ten Robinson Cruzoe, który rozbudził we mnie chęć odkrywania świata i pokazał, że zawsze można poradzić sobie w trudnych sytuacjach.
Czy ma pan jakieś nawyki czytelnicze? (np. czytanie w wannie, zaginanie rogów, ulubione miejsce do czytania, itp.)
Zdecydowanie nie nie. W związku z tym, że intensywnie żyję, mam bardzo dużo zajęć społecznych, zawodowych i rodzinnych nie mam czasu na czytanie w wannie. Nie mam też takiego programu dnia, że na przykład godzinę dziennie mogę poświęcić na lekturę, chociaż powiem, że chciałbym… Lubię jednak taki czas jak teraz - jesienno-zimowy, wieczorem, kiedy jest troszeczkę luzu, bo to sprzyja czytaniu. To taki wykradziony czas.
A uważa pan, że książka to dobry pomysł na prezent?
Powinno się książkami obdarowywać, od czasu do czasu też dostaję lub sam daję takie prezenty. Książka ma w sobie taką magię …kiedy po nią sięgasz przypomina o osobie, od której ją dostałeś, a niejednokrotnie swoją treścią nawiązuje do tej osoby… Więc, zdecydowanie jest to dobry pomysł.
Co poleciłby pan innym do przeczytania?
Powiem tak ogólnie. Powinniśmy czytać takie książki, które nas rozwijają, powodują, że stajemy się lepszymi ludźmi lub przygotowują nas do życia. Jeśli ktoś ma jakiekolwiek zainteresowania, to na pewno sam znajdzie dla siebie odpowiednią literaturę.
Czy czytał pan własnym dzieciom?
Czytałem, jak najbardziej… oczywiście bajki. Motywowałem też dzieci do czytania…. i to procentuje… córki nadal czytają.
Jeszcze tak na podsumowanie, dlaczego warto czytać?
To jest szeroki temat. Na pewno pobudza wyobraźnię… podczas lektury jesteśmy w stanie wejść w świat bohatera , poczuć emocje, wyobrazić sobie, jak to wszystko wyglądało.
Niestety nie wszyscy to doceniają
Wydaje mi się, że teraz mniej się czyta, teraz społeczeństwo jest bardziej obrazkowe. Graficzny przekaz jest szybszy, ale niestety zostaje nam z tego mniej… klatka za klatką, bombardowani jesteśmy informacjami. Natomiast w czytanie musimy się bardziej zaangażować, jednak, jak twierdzą psychologowie, daje nam ono wiele korzyści, bo między innymi, stymuluje nasz mózg do pracy. Sam miałem taki okres, że książka pozwalała mi się wyciszyć, uporządkować myśli i ukierunkować działania…
Ponadto czytanie nas rozwija, poszerza zasób słów, uczy odpowiedniego wysławiania się. Jest źródłem wiedzy i nieważne, czy czytamy w internecie, prasę czy książki - ważne, żeby czytać.
Dziękuję serdecznie za wywiad
rozmawiała Iwona Gryz
Statystyki